Mniej więcej rok temu w tym miesiącu powstał ten blog i tak się złożyło, że dzisiaj dobiliście do ponad 20 tysięcy wejść! Nawet nie wiecie jak się z tego cieszę.
Ten blog miał oraz nadal ma swoje wzloty i upadki. Często zadaję sobie pytanie czy jest sens dalej to pisać, ale postanowiłam dokończyć to opowiadanie, gdyż nie wiem jak was, ale mnie wnerwia jak ktoś w połowie urywa całą historię.
Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali w tym mojej kochanej przyjaciółce, która bardzo mnie wspiera w mojej ,,działalności'' (o ile tak to można nazwać) oraz tym, którzy zostali mimo faktu, że rozdziały pojawiają się nieczęsto. To oznacza, że jednak są tutaj wierni czytelnicy i bardzo im się dziękuję za obecność, ale tym którzy są tu od niedawna także jestem wdzięczna. Gdyby was tu nie było to blog prawdopodobnie nigdy by nie powstał lub nie byłby kontynuowany. Wiem, to pewnie brzmi głupio, bo zapewne wiele razy to słyszeliście czy to od youtuberów czy właśnie od nas blogerów, ale dla mnie słowa mają wielkie znaczenie. Kiedyś zamierzam zostać pisarką znaną na cały świat, choć polskie książki nie są bardzo znane i to jest dla mnie swoistego rodzaju praktyka. Każde opowiadanie niesie za sobą nowe przygody i pomysły oraz dzięki temu się doskonalę.
Mam również nadzieję, że zżyliście się z bohaterami mojego bloga. Nie wiem jak wy, ale ja jestem bardzo zadowolona z postaci Shadow oraz Avalon. Ci, którzy piszą wiedzą jak ciężko jest wykreować sensownego, wyrazistego bohatera, który ma zdobyć wasze serca. Niby to jest proste, ale prawdę znają głównie ci co to robią. Mam nadzieję, że któryś z bohaterów wam się spodobał i będziecie trzymali za nich kciuki.
Tak więc dziękuję wam za wszystko, niedługo pojawi się kolejny rozdział (kawałek mam już opracowany) i mam nadzieję, że uda mi się go napisać w tym tygodniu. Tak więc dziękuję wam za to, że tu jesteście i do następnej notki!